bez pośpiechu, sączę sobie właśnie herbatę, zielona z jakimś dodatkiem którego nazwy nie potrafię wymówić , tak czy siak jest niedobra . nie wiem od czego zacząć.. więc może zacznę od tego że musicie jutro (a raczej dziś) za parę godzin wstać, i męczyć się przez poranek cały, marznąć w drodze do szkoły, na przystanku, w metrze.. gdy ja będę jeszcze spała, w swoim niezwykle przytulnym łóżku, być może będę śnić, być może o tobie? tego nie wiem ;) choć gdyby mój sen miałby być choćby w 10% tym wczorajszym, to warto zasnąć tej nocy.. i wiecie? właśnie ostatnio dziwne miewam sny, trochę nielogiczne, nierealne co czyni je zabawnymi ; ) a stężenie w nich brązowych oczu przekracza dopuszczalną normę.. brązowe, brazowe, i chyba właśnie takie lubię najbardziej u mężczyzn.. zresztą brazowe czy nie, wszystkie są pięknę, twoje też ;) zamykam temat czekoladowych oczu, by nie napisać o trzy słowa za dużo.. Hm.. zauważyłam że ostatnio tak wiele w ludziach apatii, bezczucia, czy może tylko sobie to wyimaginowałam? a ludzie i świat wcale nie są tacy źli, tylko ja nie potrafię się dostosować? być może.. jestem dziwna z natury ; ) hm.. podobno ludzka psychika, charakter kształtuję się przez całe życie, i nie można sprecyzować w którym roku życia człowiek osiaga stabilność emocjonalną, ale chyba najwieksze zmiany zachodzą w wieku 16, 17 lat? czyż nie..? ogólnie strasznie się zmieniamy.. twarze, ciała nam dorośleją.. najogólniej ogólnie uogólniając-
zmiana za zmianą,w życiu to samo. ;] kiedyś bardzierozwinę ten temat, a teraz idę już spać.. jutro Szczytno, trochę spraw do załatwienia. przyda się odrobina snu.. a wam jak i sobie życzę miłego, bezstresowego tygodnia... dobranoc ; )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz